Zatrudnieni przez aplikację – fakty o czasie pracy i zarobkach kierowców UberaArtykuły Praca 

Zatrudnieni przez aplikację – fakty o czasie pracy i zarobkach kierowców Ubera

Platforma internetowa w roli pracodawcy? Oczywiście – Uber to miejsce zetknięcia interesów zleceniodawców – pasażerów zlecających usługę przewozową i kierowców – wykonawców tejże usługi. Żadnych szefów, księgowych, specjalistów od kadr i behapowców – kierowca na platformie Ubera jest samodzielnym decydentem w kwestii ilości czasu pracy i, co za tym idzie, wysokości swoich zarobków.

Kierowca Ubera a zawodowy taksówkarz

Dla pasażera różnica wynika głównie z wysokości stawki za kurs – Uber jest tańszy, choć wiele uczciwych korporacji taksówkarskich w dużych miastach próbuje konkurować z Uberem w tym obszarze. 

Według wyników badań dokonanych w USA przez specjalistów zajmujących się racjonalnym wykorzystaniem czasu pracy w kontekście podejmowania ludzkich wyborów, okazało się, że taksówkarze pracują z reguły albo określoną z góry liczbę godzin, albo do momentu wypracowania założonej dziennej kwoty pieniędzy. 

Takie kształtowanie czasu pracy niewiele ma wspólnego z ekonomicznym punktem widzenia, ani z racjonalnym wykorzystaniem czasu pracy. Błędem jest zarówno kończenie pracy przedwczesne,  gdy w szczycie zapotrzebowania na usługi możliwości zarobkowania są jeszcze dość duże, jak i bezczynne oczekiwanie na pasażera w czasie posuchy tylko dlatego, że jeszcze nie zostały wypracowane przewidziane na dany dzień godziny.

Kierowcy taksówek postępują więc czasem wbrew własnemu interesowi finansowemu. Może mieć to związek z czasem pracy –zatrudnienie na pełnym etacie nie sprzyja elastycznemu podejściu do kwestii czasu pracy, głównie w zakresie reakcji na możliwość podjęcia atrakcyjnej cenowo oferty dodatkowego kursu. 

Związany z działem badawczym Ubera Michael Scheldon, analizując dane dotyczące przejazdów zgromadzone przez firmę,  wykazał jednoznacznie racjonalne działanie większości kierowców jeżdżących z platformą. Związani z Uberem przewoźnicy pracują zazwyczaj krócej, niż kierowcy taksówek, ale gdy pojawia się możliwość dodatkowego zarobku, chętniej wydłużają czas pracy, szybciej reagują na zmiany stawek związane z nasileniem ruchu i chętniej podejmują kursy dodatkowe, gdy mają w tym interes ekonomiczny. Podobnie, gdy nie ma klientów, uberowcy robią coś innego niż bezczynne oczekiwanie na zlecenia, wszak dla większości z nich kursy zamawiane na Uberze to działalność dodatkowa. 

 

Uber w polskiej rzeczywistości biznesowej

Polscy kierowcy współpracujący z Uberem albo prowadzą w pełnym zakresie działalność gospodarczą i podlegają tym samym zasadom, jakie obowiązują innych samozatrudnionych, albo traktują współpracę z Uberem jako dodatkowe źródło zarobkowania. Mając opłacone wszelkie składki u innego pracodawcy taki okazjonalny kierowca musi jedynie zapłacić miesięczne ubezpieczenie zdrowotne ZUS.

Polski kierowca Ubera, według badań przeprowadzonych przez pracownię Milwoard Brown, to kierowca okazjonalny, jeżdżący mniej niż 40 godzin w tygodniu (67 % badanych). Mniej niż 20 godzin pracuje z Uberem 35 % kierowców.

Niemal 62 % badanych kierowców uważa, że największą zaletą Ubera jest możliwość samodzielnego decydowania o czasie pracy. 

 

Ile można zarobić z Uberem?

W roku badań MB średni zarobek kierowcy jeżdżącego poniżej 20 godzin to kwota 1801 zł. Kierowcy poświęcający na pracę 20 – 40 godzin w tygodniu mogą miesięcznie osiągnąć przychód w wysokości 4855 zł.

Dla tych, którzy traktują Uber jako jedyne źródło zarobkowania i pracują ponad 40 godzin w tygodniu realne jest osiąganie przychodu miesięcznego wynoszącego  około 8,5 tys. zł. Jest to możliwe przy przejechaniu co najmniej 4 tysięcy kilometrów.

Obliczając dochód od przychodu należy odjąć składki ZUS i koszty opłaty obowiązkowej za korzystanie z Ubera.

 

Jak zwiększyć dochody z pracy w Uberze?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się być prosta: zwiększenie wymiaru godzin przyniesie większy dochód. Jednak można to osiągnąć bez narażania się na wielogodzinne wyczekiwanie na klientów. Kluczem jest znajomość miejscowego rynku. Każdy weekend, bliskość lotniska czy dworca, deszczowa pogoda, wydarzenia sportowe lub kulturalne, to czynniki wpływające na zwiększenie ilości potencjalnych klientów, którzy potrzebują transportu. 

W dzień powszedni uberowcy mogą zapełnić grafik zawsze między 6 a 10 rano oraz wieczorem, gdy jest największe zapotrzebowanie na usługi przewozowe. Na spore zyski mogą liczyć ci usługodawcy, którzy zajrzą na platformę w poniedziałkowy poranek. To czas, w którym najtrudniej zarezerwować usługę zarówno na Uberze jak i w korporacjach taksówkowych – w poniedziałkowy poranek świat kierowców odsypia pracowity weekend.

Przeczytaj również

Leave a Comment