George Soros – zbawca czy wróg ludzkościArtykuły Plotki 

George Soros – zbawca czy wróg ludzkości?

Co mają wspólnego Jarosław Kaczyński, Donald Trump, Władimir Putin? Tych tak bardzo różnych w poglądach i sposobach działania polityków łączy wspólny wróg – George Soros, który postrzegany jest i oceniany w sposób tak skrajnie różny, że cechami które są mu przypisywane można by obdzielić kilkadziesiąt osób.

Jedni mają mu za złe żydowskie pochodzenie, inni gardzą jego spekulacyjną działalnością biznesową, jeszcze inni zarzucają mu stanie na czele międzynarodowego spisku, który ma doprowadzić do upadku chrześcijańskich wartości, które zastąpi laicka różnorodność spod szyldu multikulti. Dla jednych jest Soros antychrystem, dla innych zbawcą. Kim naprawdę jest George Soros -jeden z najbardziej kontrowersyjnych ludzi świata?

 

Węgierskie początki

Choć ma obywatelstwo amerykańskie, to jego korzenie sięgają Żydów węgierskich. Rodowe nazwisko Schwartz zmienił na Soros, co w języku esperanto znaczy tyle, co „osiągający wyżyny”. 

Na pewno osiągnął wyżyny sukcesu finansowego. Od lat Soros jest w gronie najbogatszych ludzi świata, a jego obecny majątek szacuje się na ok. 8,3 mld dolarów. O szczegółach działalności biznesowej Sorosa większość osób wie niewiele, natomiast jego działalność filantropijna przez jednych przyjmowana entuzjastycznie i z wdzięcznością, u innych wzbudza gniew i nienawiść. 

Z domu rodzinnego George Soros wyniósł niechęć do mocnych, nacjonalistycznych tożsamości narodowych – w tym również własnej, żydowskiej, Zadeklarowany ateista wspiera wszelkie dążenia zmierzające do zbudowania laickiego społeczeństwa kierującego się zasadami humanizmu.

 

Węgry przez wiele lat były ważnym miejscem działalności Sorosa i jego fundacji. Jednak obecne władze wprowadzając zaostrzenie przepisów dotyczących działalności organizacji pozarządowych sprawiły, że fundacja Sorosa i jego założony przez niego uniwersytet opuściły terytorium kraju Orbana.

 

Spekulant albo geniusz inwestycyjny

W 2018 roku Soros przekazał Fundacji Społeczeństwa Otwartego 18 miliardów dolarów ze swojego majątku. Gdy został uznany przez „The Financial Times” za człowieka roku, nadanie tego zaszczytnego tytułu znów podzieliło świat. Dla licznych krytyków Soros, który spekulacjami w 1992 doprowadził do poważnego kryzysu walutę brytyjską, to zwykły giełdowy oszust, który na uczciwym biznesie nie zarobił grosza. 

To stwierdzenie zupełnie mija się z prawdą. Spekulacje giełdowe dały Sorosowi spore zyski (choć na azjatyckich walutach boleśnie odczuł brak szczęście), ale nie są to przecież działania niezgodne z prawem. Zanim został graczem walutowym zajmował się wieloma branżami, w tym utylizacją odpadów komunalnych i robił to skutecznie oraz z wielkim zyskiem w czasach, gdy jeszcze nie doceniano znaczenia ekologicznego ani nie dostrzegano potencjału biznesowego na wysypiskach śmieci.

Do osiągnięcia pozycji biznesmena odnoszącego sukcesy przygotował się teoretycznie w elitarnej London School of Economics. Tam nie tylko zdobył podwaliny niezbędne do prowadzenia skutecznej działalności gospodarczej,  ale czerpał z bogactwa myśli Karla Poppera, którego wykłady o otwartym społeczeństwie opartym na równości i zjednoczonym przeciwko totalitaryzmom zadecydowały o poglądach Sorosa na sprawy społeczne i politykę. 

Wróg dyktatorów

Dla wielu osób tytuł  „Człowieka 2018 roku”, to docenienie filantropijnej działalności Sorosa. Finansowanie wielu międzynarodowych organizacji działających na rzecz równości, wspomagających wszelkie mniejszości, wspierających demokrację, przeciwstawiających się zapędom dyktatorskim jest wysoko oceniane przez świadomych zagrożeń obywateli wielu państw świata.

W Polsce Soros stoi za patrzącą rządowi na ręce Fundacją im. Stefana Batorego. Wykupienie udziałów w koncernie medialnym, który jest właścicielem drugiej co do wielkości stacji radiowej w Polsce – Radia Zet, w znacznym stopniu pokrzyżowało rządowe plany repolonizacji mediów. 

Czy na Radiu Zet Soros zbije majątek – zapewne nie, ale jest za to gwarantem niezależności i wolności dziennikarskiej stacji. Jak bardzo polski rząd nienawidzi Sorosa może świadczyć rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, że jego fundacja opłacała ludzi protestujących latem 2017 roku przeciwko nowemu prawodawstwu burzącemu zasadę trójpodziału władzy. Tysiące Polaków miał rzekomo wyposażyć Soros w jednakowe świece zapalane co wieczór pod budynkami sądów we wszystkich polskich miastach. To, że nikt nie miał dowodów na zakup czy dystrybucję tych świec, nie ma dla wrogów Sorosa żadnego znaczenia. Tu Kaczyński, Orban. Putin, Trump mówią jednym głosem: Soros jest wrogiem legalnych władz i trzeba z nim walczyć. 

Mają rację tylko w jednym – Soros jest ich wrogiem. Na szczęście dla demokracji.

Przeczytaj również

Leave a Comment